14 najlepszych zagranicznych książek roku 2024 według magazynu „Polityka”
Zbiory opowiadań i powieści z różnych stron świata. Głośne nazwiska, wyczekiwane powroty oraz autorzy, których polscy czytelnicy dopiero mieli okazję poznać. Jakie tytuły znalazły się w rankingu „14 najlepszych zagranicznych książek roku 2024” opublikowanym na łamach magazynu „Polityka”?
Pojawienie się danej książki w rankingach publikowanych przez popularne magazyny to nie tylko prestiż, ale także szansa na dotarcie do większej liczby czytelników, a co za tym idzie – zwiększoną sprzedaż. Jedno z takich zestawień – autorskie podsumowanie najlepszych zagranicznych książek roku 2024 – dla magazynu „Polityka” przygotowała Justyna Sobolewska, krytyczka literacka, pisarka i dziennikarka.
Oto lista 14 zagranicznych książek roku 2024 według magazynu „Polityka”
14. Miasto, Walerian Pidmohylny, tł. Marcin Gaczkowski, wyd. Kolegium Europy Wschodniej

Brawurowo nowoczesne, miejscami mocno polemiczne, ironizujące oraz intertekstualne.
Miasto jest kolejnym arcydziełem rozstrzelanego odrodzenia wydanym nakładem Kolegium Europy Wschodniej.
Człowiek
Stepan Radczenko, lat dwadzieścia sześć. Sierota. Amator książek i ciężkiej pracy. Za sobą ma rewolucje, wojny i krótkie romanse, przed sobą – dostojne i owocne życie. Wierzy w postęp i szczęście ludzkości. Przyjechał studiować, chce się wyuczyć i czmychnąć z powrotem na cichą ukraińską wieś. Robotny, ambitny, naiwny, trochę nerwus.
Miasto
Kijów połowy lat dwudziestych XX wieku. Szerokie bulwary, strzeliste gmachy, amerykańskie kino, jazz, fokstrot. W starych i nowych murach żyją niedobitki dawnej burżuazji i sól odnowionej ziemi – proletariat. Arena konfliktu między indywidualnym a kolektywnym. Miejsce mocy i upadku. Z człowieka w mieście rychło wyjdzie zwierz.
Miłość
Jej płomień tylko przez chwilę miota iskry, później gotujemy na nim barszcz.
Rewolucja
Obaliła trony, rozepchnęła granice, przepędziła człowieka pracy ze wsi do miasta. Wizje świetlanej przyszłości dają bohaterom tyleż nadziei, co niepokoju.
Literatura
Niesie zaszczyty i profity. Piórem można wiele zwojować. Sercem miasta jest drukarnia.
Powieść
Ukazała się wiosną 1928 roku. Miasto Waleriana Pidmohylnego to ukraińska klasyka – ironiczna, prowokacyjna i zadziwiająco aktualna. Poznajcie Stepana. Wątpliwe, czy go pokochacie.
13. Na czworakach, Miranda July, tł. Kaja Gucio, wyd. Pauza

Od dawna oczekiwana druga powieść Mirandy July, autorki Pierwszego bandziora i zbioru opowiadań Pasujesz tu najlepiej. Jak zawsze zakręcona, niegrzeczna, zmysłowa, zabawna i zaskakująca historia kobiety, która postanawia wywrócić swoje życie do góry nogami.
Pewna średnio sławna artystka ogłasza, że zamierza przemierzyć samochodem całe Stany Zjednoczone – od Los Angeles do Nowego Jorku. Jednak trzydzieści minut po wyjeździe z domu, gdzie zostają mąż i dziecko, bohaterka pod wpływem impulsu zjeżdża z autostrady, melduje się w anonimowym motelu i rozpoczyna zupełnie inną, niż planowała, podróż. Jest to powieść drogi i swego rodzaju podróż, tylko bez (zaplanowanych wcześniej) drogi i podróży.
Druga powieść Mirandy July potwierdza, jak błyskotliwe i unikatowe jest jej podejście do literatury. Ironia, element komediowy, bezwstydna ciekawość i temat ludzkiej bliskości oraz namacalna wręcz radość z przekraczania granic – Na czworakach to historia poszukiwania zupełnie nowego rodzaju wolności przez główną bohaterkę. Jest tu odrobina absurdalnej rozrywki i pełne czułości odkrywanie na nowo życia seksualnego, romantycznego, rodzinnego i domowego. Doświadcza tego wszystkiego artystka, która właśnie skończyła czterdzieści pięć lat i w ramach prezentu dla siebie samej zamierza wreszcie zrobić coś szalonego. Powieść przewyższa wszelkie oczekiwania i wyciąga na wierzch stereotypy myślowe na temat kobiety: autorka nie po raz pierwszy próbuje zmienić nasze przekonania co do tego, jak powinno wyglądać normalne życie kobiety. Po raz kolejny July bierze na warsztat coś, co znamy, i zmienia to w rzecz nową, ekscytującą, głęboką i pełną życia.
Miranda July wraca po niemal dekadzie i robi to z przytupem. Co się dzieje, gdy ciekawa świata, kreatywna, aktywna seksualnie kobieta znajdzie się w połowie życia i zakwestionuje swoje dotychczasowe wybory?
12. Ty, Krwawe dzieciństwo, Michele Mari, tł. Katarzyna Skórska, wyd. Czarne

Co jeśli gdzieś w czasie i tuż pod powierzchnią rzeczywistości wciąż ukrywa się nasze dzieciństwo? Przeszłość opowiedziana przez Michele Mariego to kraina mityczna, wypełniona relikwiami chłopięcych fascynacji i strachów, do której kluczem są wygrzebywane z pamięci wspomnienia. Łącząc gorycz z melancholią, Mari układa widmowe puzzle, próbując posklejać to, co pozornie już się rozsypało.
Wybitny włoski prozaik opisuje chłopięce zachwyty i lęki, pierwsze przygody z literaturą, katorgę dni spędzanych na placu zabaw, obrzydzenie pomieszane z rozkoszą, gdy godzinami studiuje się komiksy pełne potworów, wzruszenie żołnierskimi piosenkami. Z całości wyłania się erudycyjny portret dorosłego stąpającego po pogorzelisku dzieciństwa, który pragnie okupić tę ruinę czułym odgrzebywaniem przeszłości.
11. Być człowiekiem, Nicole Krauss, tł. Zofia Szachnowska-Olesiejuk, wyd. Czarne

Seks, władza, przemoc, pasja, samotność, odkrywanie siebie, starzenie się: Nicole Krauss mistrzowsko ukazuje absurd, a czasem głęboką prawdę kryjąca się w codziennych dramatach, które pozwalają nam w pełni doświadczać życia.
Opisuje rzeczywistość przepełnioną apatią, nostalgią i zmęczeniem, ujawnia nierozerwalny splot ludzkich sił i słabości. Szuka odpowiedzi na pytania o tożsamość – również tę religijną, o istotę relacji między dziećmi a rodzicami, o paradoks upragnionej, choć często gorzkiej, samotności. Rozpina literacki most między Nowym Jorkiem a Tel Awiwem i bawi się z czytelnikiem – raz leżymy na słonecznej izraelskiej plaży, by za chwilę znaleźć się w dystopijnej Ameryce. Niestworzone historie mieszają się tu z prozą życia, a kolejne opowiadania subtelnie ze sobą rezonują.
Z językową elegancją i literackim wyczuciem Krauss wprowadza nas w świat rozwiedzionych kobiet, samotnych mężczyzn, oddanych przyjaciół, wielopokoleniowych rodzin, banitów z wyboru i z przeznaczenia. A nad wszystkimi bohaterami unosi się pełne lęku pytanie: czy przestanę być człowiekiem, którym byłem od zawsze?
10. Pociecha rzeczy okrągłych, Clemens J. Setz, tł. Agnieszka Kowaluk, wyd. Filtry

Clemens J. Setz uznawany jest za jednego z najciekawszych austriackich pisarzy żyjących współcześnie. Został laureatem wielu nagród, z nagrodą imienia Georga Büchnera na czele, którą przyznaje się za wybitne osiągnięcia literackie; wyróżnienie to zdobyli m.in. Max Frisch, Ingeborg Bachmann, Thomas Bernhard czy Elfriede Jelinek.
Pisarz chętnie żongluje w swojej twórczości różnymi gatunkami, korzysta z romantycznej tradycji grozy i groteski, a także z najlepszych wzorców science-fiction od Philipa K. Dicka po Davida Lyncha. Wielu krytyków jest zdania, że talent pisarza najpełniej objawia się w opowiadaniach, jakie składają się na tom Pociecha rzeczy okrągłych. To pierwsza książka austriackiego autora, jaka ukazuje się po polsku.
Spotkamy w niej pisarza, któremu odwołano lot, a po nieoczekiwanym powrocie do domu okazuje się, że jego żona w błyskawicznym tempie przeobraziła mieszkanie w lazaret. Zobaczymy woźnego zakochanego w niewidomej kobiecie, który z konsternacją odkrywa, że wszystkie ściany jej lokum pokrywają sprośne napisy. Powiedzieć jej czy nie? A może ona już wie? Będziemy towarzyszyć kobiecie, która pragnie uprawiać seks w pokoju, gdzie leży jej syn pogrążony w śpiączce, by w oczach kochanków dostrzec wątpliwość: a może on jednak żyje?
Dysponującego niecenzurowaną niczym fantazją pisarza interesuje wszystko, co odbiega od normy – dziwactwa, nerwice, obsesje – to, co chore i podatne na zranienie. Jednak szaleństwo bohaterów jest tu tylko pozorne: w istocie stanowi sposób na radzenie sobie z własnym bólem i chaosem otoczenia. Pozorny jest też surrealizm tych opowiadań: wprowadzając elementy fantastyczne, autor podkreśla alienację swoich postaci, ich poczucie nierealności istnienia. Bohaterowie Setza są od świata odklejeni, nie potrafią się z nim zestroić, ale czy – będąc przy zdrowych zmysłach – można żyć w harmonii z rzeczywistością tak okrutną?
Proza Clemensa J. Setza niejedno pytanie pozostawia otwartym. W czasach coraz powszechniejszego pisarstwa autobiograficznego, które odzwierciedla fakty, igrający z realnością i niedający łatwych odpowiedzi Setz, jest ożywczym doświadczeniem literackim.
9. Opowiadania wybrane, Antonio Tabucchi, tł. Joanna Ugniewska, wyd. Państwowy Instytut Wydawniczy

Przyszedłem do ciebie, ale cię nie zastałem
Antonio Tabucchi to jeden z najbardziej znanych włoskich pisarzy II połowy XX wieku. Zmarły w 2012, laureat wielu nagród, tłumaczony na wszystkie języki europejskie, ale też japoński i kurdyjski. Mistrz krótkiej formy. W Polsce dość dobrze obecny, ale jego książki, które spotkały z żywą reakcją krytyki i czytelników, od lat są niedostępne.
Przypominamy Tabucchiego reprezentatywnym, przekrojowym tomem opowiadań wybranych. W zamyśle autorki wyboru i tłumaczki Tabucchiego, Joanny Ugniewskiej, to tom złożony z najlepszych tekstów z pięciu wydanych już w Polsce tomów (Słowa na opak, Robi się coraz później, Sny o snach, Czas szybko się starzeje, Opowiadania ilustrowane) oraz nieznanego dotąd po polsku tomu: Piccoli equivoci senza importanza (Drobne pomyłki bez znaczenia) oraz kilku nieznanych w Polsce opowiadań.
Począwszy od wczesnych zbiorów, gdzie klaruje się metoda pisarska Tabucchiego: zostawianie pustych miejsc, niedopowiedzenia, efekt rebusu i szarady – przez listy anonimowych mężczyzn do kobiet, kochanych niegdyś, utraconych, zmarłych; gdzie miłosna relacja, nieoczywista, niekiedy pełna resentymentu czy wręcz nienawiści, ilustruje dobrze absolutną przypadkowość, niejasność przyczyn, zgodnie z lejtmotywem pisarza: Jak to się rzeczy mają i co nimi kieruje. Byle drobiazg – przez miniatury opisującymi sny słynnych pisarzy i artystów (od Dedala do Freuda) i z prawdziwym mistrzostwem wykorzystujące elementy ich twórczości, tworzące sieć odwołań i aluzji – przez opowiadania o pamięci i utracie, wielkich tematach pisarza – po nowe opowiadania, które dzieją się w Toskanii, Paryżu, Nowym Jorku, Lizbonie, w których przeszłość miesza się z teraźniejszością, sen z jawą, czytelnik otrzymuje tylko drobne fragmenty fabuły, którą musi (lub nie) zrekonstruować.
8. Słoneczny szkielet, Mike McCormack, tł. Piotr Siemion, wyd. Filtry

Słoneczny szkielet to najgłośniejsza powieść Mike`a McCormacka – autora należącego do pierwszej ligi współczesnych irlandzkich pisarzy, o którym przez lata krytycy lubili się wyrażać, że jest haniebnie niedoceniany. I to pomimo licznych nagród literackich oraz nominacji do Bookera. Gdyby popularność twórców miała być wprost proporcjonalna do wielkości ich dzieła, Mike McCormack rzeczywiście powinien zyskać spektakularny rozgłos. Rzadko w końcu mamy do czynienia z tekstami wybitnymi, a Słoneczny szkielet niewątpliwie do nich należy.
Odnajdziemy w tej powieści echa celtyckiej tradycji i wielkiej irlandzkiej literatury z charakterystycznym połączeniem metafizyki, humoru i formalnego eksperymentu.
Słoneczny szkielet to książka napisana jednym zdaniem, chciałoby się powiedzieć na jednym wydechu, gdyby nie fakt, że w pewnym momencie monologu głównego bohatera orientujemy się, że ten już nie żyje. To z perspektywy końca poznajemy biografię Marcusa Conwaya – inżyniera zamieszkującego prowincjonalne hrabstwo Mayo. Porządnego faceta, któremu nie przydarzyło się nic nadzwyczajnego, ale który jak wielu z nas próbował nadać swojej egzystencji znaczenie. Ojca, męża, sąsiada, który rozumiał, że przyzwoitość jest jedynym antidotum na szaleństwo historii. McCormack buduje subtelną, choć dramatyczną opowieść o wadze drobnych decyzji pojedynczego człowieka, jakie w zderzeniu z wielką polityką – często zgubną dla całej społeczności – ostatecznie mają moc wpływania na rzeczywistość. O codziennych zwyczajach, rytmach, rytuałach utrzymujących świat ludzki jak słoneczny szkielet. I wreszcie o miłości – jedynej sile, którą możemy przeciwstawić śmierci.
7. Policzone, Trylogia siedmiogrodzka, t. 1, Miklós Bánffy, tł. Irena Makarewicz, wyd. Officyna

Trylogia siedmiogrodzka to wspaniały fresk, którego tłem są kluczowe wydarzenia na Węgrzech w pierwszych latach XX wieku, aż do roku 1914 i wybuchu Wielkiej Wojny. W swym niezwykłym dziele Miklós Banffy (1873–1950) pokazał, że klęska narodu nie wynika jedynie z tzw. niesprawiedliwości dziejowej, lecz przed wszystkim z krótkowzrocznej, obliczonej na doraźny zysk polityki. Tytuły poszczególnych tomów, wzięte z węgierskiego tłumaczenia biblijnej przepowiedni upadku Babilonu, oddają apokaliptyczną wizję odchodzącego świata: mane, tekel, fares – Policzone, Zważone, Podzielone. W pierwszym tomie losy głównych bohaterów kreślone są w kontekście społecznym i politycznym Austro-Węgier w latach 1904–1906. Kuzyni Bálint Abády i Laszló Gyerőffy są młodzi, przystojni, wykształceni, a przy tym należą do arystokratycznej elity Siedmiogrodu. Obaj popełniają jednak podobny błąd – zakochują się w niewłaściwych kobietach, co mocno komplikuje im przyszłość. Ich życie wypełniają polowania, gra w karty, wyścigi, bale, pojedynki, skandale i romanse, a także próby zarządzania majątkiem. Autor opisuje to wiernie i pieczołowicie, odsłaniając tajemnice klasy społecznej, do której sam przynależy. Miklós Banffy jawi się tutaj jako doskonały obserwator i znawca ludzkich charakterów. Mistrzowsko portretuje naiwnych idealistów, cynicznych karierowiczów czy opętanych namiętnościami słabeuszy reprezentujących różne warstwy społeczne Siedmiogrodu. Jest on również wytrawnym stylistą – poetyckie opisy sąsiadują tu z potocznymi frazami bohaterów, opowieść niezauważenie przechodzi w projekcję myśli postaci, humor ściera się z ironią, a subtelność z rubasznością.
Trylogia siedmiogrodzka porównywana jest do wielkich narracji Lwa Tołstoja, Josepha Rotha czy Giuseppe Tomasiego di Lampedusy.
6. Dzień wyzwolenia, George Saunders, tł. Michał Kłobukowski, wyd. Znak

Jeden z najoryginalniejszych współczesnych twórców, mistrz krótkiej formy powraca!
Wywrotowe, głębokie, zabawne – opowieści zawarte w Dniu wyzwolenia to zdumiewające połączenie niepodrabialnego poczucia humoru, głębokiej empatii i pisarskiej bezkompromisowości. Bohaterowie Saundersa – testowani na wszelkie sposoby przez absurdalną i nierzadko okrutną rzeczywistość – stają się dla czytelnika zaskakująco swojscy i niepokojąco bliscy. Dziadek i wnuczek, znajomi z pracy, dwie kobiety zakochane w tym samym mężczyźnie… Wszyscy oni ze swoimi marzeniami, lękami i traumami jest wyrazem naszych tęsknot, obaw i nadziei. Saunders bada granice wytrzymałości gatunku (i czytelnika) stawiając wnikliwą diagnozę współczesności. Osiąga to, co świadczy o rzadkim mistrzostwie – głęboko porusza, jednocześnie zachwycając literackim kunsztem.
5. Ciała, Annie Ernaux, tł. Agata Kozak, wyd. Czarne

Jak oddać paraliżujący strach towarzyszący niechcianej ciąży i potajemnej aborcji? Jak opisać nastoletni seks, który bywa źródłem wolności, ale i upokorzenia? I jak sportretować rozkoszną władzę nad młodszym o trzydzieści lat kochankiem?
Liczy się nie to, co się zdarza, lecz to, co robimy z tym, co się zdarzyło – to zdanie staje się motywem przewodnim zbioru. Dokonując wiwisekcji wspomnień, Ernaux odważnie opisuje sprawy seksu, pożądania i kobiecości. Lawiruje między obrzydzeniem a błogością, a jej oszczędny język i fotograficzna pamięć doskonale oddają sprzeczność między tym, co społecznie przyjęte, a potrzebami ciała. Ale interesuje ją też to, jak to możliwe, że zagłębiając się w przeszłości, odkrywamy tam obce nam ja.
Zbiór Ciało to książka odważna i bezkompromisowa, to także poruszająca kronika kobiecego doświadczenia w czasach obyczajowych przemian. Ernaux jak nikt inny potrafi skonfrontować się z tabu, a własne doświadczenia przełożyć na wybitną literaturę.
Na tom składają się: Zdarzenie (L’Événement), Pamięć dziewczyn (Mémoire de fille), Młody mężczyzna (Le Jeune Homme).
4. Wojna, Louis-Ferdinand Céline, tł. Anna Wasilewska, wyd. Państwowy Instytut Wydawniczy

W sierpniu 2022 roku (po 78 latach) odnalazła się pokaźna grupa zaginionych rękopisów znakomitego prozaika Louisa-Ferdinanda Céline’a, autora Podroży do kresu nocy. Pisarza, który zrewolucjonizował język powieściowy, zasypał przepaść między językiem literackim a mówionym; wielkiego nowatora literatury francuskiej XX wieku. Do końca życia Céline rozpaczał z powodu utraty rękopisów, skradzionych rzekomo z jego mieszkania na Montmartrze w 1944 roku. Wśród odnalezionych ineditów są m.in. dwie powieści: Wojna oraz jej kontynuacja – obszerny i surowy w kształcie, niestroniący od pornografii Londyn. Jak większość utworów Céline’a Wojna jest przetworzoną autobiografią. Narrację prowadzi brygadier Ferdinand, ranny na polu bitwy we Flandrii, który odbywa rekonwalescencję w szpitalu.
3. Drabina Jakowa, Ludmiła Ulicka, tł. Agnieszka Sowińska, wyd. Literackie

Porywająca saga na tle burzliwej historii dwudziestego stulecia.
Moskwa, 1975 rok. Scenografka teatralna Nora Osiecka staje się właścicielką skrzynki z korespondencją swoich dziadków, Marusi i Jakowa. Po latach pozna historię ich miłości i skrywane rodzinne tajemnice. Śledząc losy zakochanych, cofniemy się do początku wieku, do Kijowa, gdzie dorastali autorzy listów — wolnomyśliciele o żydowskich korzeniach, marzący o lepszym świecie, który miał nigdy nie nadejść. Dotrzemy też, już na początku XXI wieku, do tajnych akt KGB. Czego zdołamy się dowiedzieć o przeszłości Nory — jej rodziny i narodu?
Tę misternie skonstruowaną, napisaną z Tołstojowskim rozmachem i dramaturgią Doktora Żywago, kronikę tworzą ludzie, dla których narodziny, ślub, zdrada, choroba, rozmowa z sąsiadką czy pierwsze kroki dziecka są równie ważne, co śmierć Stalina ogłoszona w porannym programie telewizyjnym.
Powieść oparta jest na dokumentach z archiwum rodzinnego autorki.
2. Mleczarz, Anne Burns, tł. Aga Zano, wyd. ArtRage

W mieście bez nazwy średnia siostra wyróżnia się z samych niewłaściwych powodów. Nie dość, że czyta podczas chodzenia, to jeszcze uczęszcza na wieczorowe zajęcia z francuskiego w centrum miasta. Gdy więc członek organizacji paramilitarnej znany jako mleczarz zaczyna się za nią uganiać, nagle zaczyna przyciągać uwagę, czego za nic w świecie sobie nie życzyła. Mimo że próbuje go unikać i robi wszystko, żeby jej matka o niczym się nie dowiedziała, po okolicy szybko zaczynają krążyć plotki, a nad jej głową zawisa widmo przemocy.
Burns, jedna z najważniejszych pisarek współczesnych języka angielskiego, pisze z niebywałą werwą nasączoną zjadliwy humorem, a jej Milkman to wybitna opowieść o konsekwencjach, jakie może mieć bierność tam, gdzie niewłaściwa flaga, nieodpowiednie wyznanie, a nawet zachód słońca mają wywrotowy charakter.
Powieść wyróżniona prestiżową Nagrodą Bookera w 2018 roku.
1. 38 opowiadań, Thomas Bernhard, tł. Sława Lisiecka i zespół translatorski, wyd. ODDO

38 opowiadań ze wszystkich okresów twórczości Bernharda. Widzimy tu już najważniejsze wątki obecne w późniejszych wielkich powieściach pisarza: obcość, osamotnienie, niemożność nawiązania kontaktu z innymi ludźmi, nihilizm, problematyka sztuczności, kontrowersyjny wizerunek kobiet.
Trzydzieści osiem opowiadań. Czy to wszystkie? Nie, brak przynajmniej dwóch dłuższych, Der Kulterer i Der Italiener (Włoch), które pierwotnie były zamieszczone w tomie An der Baumgrenze (Na granicy drzew), a które w edycji Gesammelte Werke (Dzieła wszystkie) wydawnictwa Suhrkamp znajdują się w osobnym tomie, tak zwanym filmowym, i w takiej też postaci ukażą się w następnej kolejności w Polsce. Otrzymujemy prozy pisane przez Bernharda w różnych etapach życia, dzięki czemu mamy z jednej strony wgląd w coraz to bogatszą tematykę zajmującą autora, z drugiej zaś możemy obserwować, jak zmieniają się jego techniki narracyjne. I tak słowo Heimat (mała ojczyzna) w literackim debiucie Bernharda nie tylko budzi idylliczne skojarzenia (jak w większości tekstów prozatorskich z początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku), ale zapoczątkowuje także opisy zdarzeń zakończonych śmiercią bohatera. Po raz pierwszy również jest w tych opowiadaniach mowa o poszukiwaniu miejsca do życia i akceptacji własnej egzystencji mimo nieprzychylnych postaw społeczeństwa. Pojawia się też motyw obcości, jaką człowiek pochodzący ze wsi czuje w anonimowym wielkim mieście. W niechęci narratora do miasta jako takiego jest już obecna problematyka sztuczności, niezwykle często spotykana w późniejszych tekstach. Mamy tu wreszcie przykłady nad wyraz kontrowersyjnego wizerunku kobiet, widocznego niejednokrotnie w dłuższych formach. Osamotnienie, niemożność nawiązania kontaktu przez ludzi żyjących obok siebie, nihilizm, zrównanie życia ze śmiercią ta tematyka, tak charakterystyczna dla pisarstwa dojrzałego Bernharda, pojawia się już w wielu wcześniejszych opowiadaniach. Można by zatem powiedzieć, że autor przez całą swoją twórczość pozostaje wierny większości interesujących go motywów, opowiadania zaś, z których wiele prezentuje mistrzostwo pod względem formy i treści, stanowią przygotowanie do ich arcymistrzowskiego rozwinięcia w powieściach.
Choć w przygotowanym przez Justynę Sobolewską rankingu znalazło się wiele wartościowych pozycji, zdecydowanie zabrakło tu jednego tytułu. Na szczycie listy najlepszych zagranicznych książek 2024 roku bezapelacyjnie powinna znaleźć się nagrodzona Nagrodą Bookera powieść Pieśń prorocza Paula Lyncha, wydana w Polsce przez Wydawnictwo Marginesy w świetnym tłumaczeniu Kai Gucio. Ta książka zachwyca stylem i treścią, obezwładnia, niepokoi i nie pozwala o sobie zapomnieć jeszcze długo po lekturze. Ze swojej strony gorąco polecam każdemu!
A Ty? Co myślisz o tym rankingu?
Znalazły się w nim tytuły, które czytał:ś lub które masz w planach?
Źródło: https://polityka.pl
Opisy i okładki: https://www.taniaksiazka.pl/, https://www.empik.com, https://bonito.pl/
