Nagroda im. Kapuścińskiego 2025

Finałowe reportaże 16. edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego

W tegorocznym finale Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego znalazły się dwie książki wydane po polsku i trzy przetłumaczone z języków obcych – angielskiego, hiszpańskiego i włoskiego. Który tytuł z finałowej piątki zostanie uznany za najlepszy reportaż 2024 roku?

Jak podają organizatorzy, do 16. edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego zostało zgłoszonych 150 książek (93 z nich powstało po polsku, a 57 to tłumaczenia z 12 języków). Spośród nich jury pod przewodnictwem Ludwiki Włodek wyłoniło 5 najlepszych. Oto one (kolejność alfabetyczna):

Las duchów to książka z gatunku literatury faktu. Jej kanwą jest poszukiwanie informacji o przedmiotach z tak zwanej kolekcji syberyjskiej Muzeum Etnograficznego w Krakowie, przywożonych w XIX wieku przez podróżników, zesłańców, ludzi interesu. W latach 2016-2019 autor kilkakrotnie jeździł na Syberię, rozmawiał z potomkami ludzi, do których takie rzeczy należały. Nieme przedmioty dały początek fascynującym historiom.

O współczesnych i dawnych mieszkańcach tamtych terenów, o miejscach i kulturze od dziesięcioleci degradowanych na skutek decyzji podejmowanych w Moskwie. W centrum uwagi Dybczaka jest zawsze czujący człowiek na tle historii, natury, polityki albo czujące zwierzę, często od tego człowieka zależne.  

„Te opowieści wciągają jak rzeki. Chciałoby się już w nich pozostać. Zanurzać się coraz głębiej w głosy ludzkie i nieludzkie, które razem składają się na świat. Ku spotkaniu z drugim człowiekiem, źródłem wiedzy i niewiedzy, jak mówi nam Andrzej Dybczak”.  – Olga Stanisławska

21 października 1966 roku młodą nauczycielkę z przedmieść Londynu wyrwało ze snu silne przeczucie, że wkrótce wydarzy się coś strasznego. Godzinę później w walijskim Aberfan doszło do tragedii – na górnicze miasteczko osunęła się część hałdy węglowej, zabijając ponad sto czterdzieści osób, w większości dzieci. Wśród lekarzy, którzy pojawili się na miejscu, był psychiatra John Barker.

To on – dla jednych szarlatan, dla innych innowator łączący naukowe podejście z otwartością na ezoterykę – wpadł na pomysł niecodziennego badania: postanowił zebrać świadectwa osób, które w jakiś sposób przeczuły tragedię. By je odnaleźć, założył we współpracy z dziennikiem „The Evening Standard” Biuro Przeczuć, które z czasem przekształciło się w bazę danych zawierającą sny i wizje, mające posłużyć jako ostrzeżenia.

Sam Knight brawurowo opisuje historię Barkera, jego współpracowników i podopiecznych – „żywych sejsmografów”, „ludzkich sensorów katastrof”. Biuro Przeczuć to również fascynująca opowieść o meandrach nauki i tajemnicza podróż do najbardziej niepokojących zakątków ludzkiego umysłu.

Na wschód od Medellín, nad rzeką Magdaleną, leży miasteczko, w którym najbrutalniejsza historia Kolumbii zderza się z myśleniem magicznym i religijnymi wierzeniami. Miasteczko nazywa się Puerto Berrío, a na jego cmentarzu, obok starego gnojownika tuż przy ścianie z grobami najbiedniejszych, pnie się inny wysoki mur, pełen kolorowych nisz. Zajmują je N.N., and nbsp nomina nescio, partyzanci i bezimienni spływający rzeką Magdaleną od 1948 roku. Ciała, które zaplątują się w gałęzie i rybackie sieci i w końcu zostają zabrane przez Pacha, grabarza, zajmującego się nimi z czystego współczucia.

Kiedy mieszkańcy Puerto Berrío wybierają któregoś N.N., nadają mu nowe imię. Powierzają się jego opiece. Przychodzą, żeby dotrzymać mu towarzystwa. Rozmawiają z nim i zanoszą mu swoje prośby, a niektórzy mówią nawet, że czują jego ochronę. Pokrywają nagrobne tablice kolorową farbą, przyklejają dekoracje i kwiaty, zawsze jednak w taki sposób, żeby słowo „wybrany”, wypisane na grobie czarnymi literami, pozostawało widoczne niczym oskarżający, pełen grozy krzyk.

Patricia Nieto, postać kluczowa dla latynoamerykańskiego reportażu, napisała opowieść o ostatnich dekadach zbrojnego konfliktu w Kolumbii. Jej proza olśniewa i jednocześnie rozdziera serce. „Wybrani” prezentują się nam w skórze powieści, ale wewnątrz pulsuje krew wydarzeń i osaczonych głosów, którym grożą szlam i ołów.

„Wielcy reporterzy – a Patricia Nieto jest wielka – potrafią nie tylko szyfrować, ale i rozszyfrowywać.” – Alberto Salcedo Ramos

Ulica Brzeska przez lata była uznawana za najniebezpieczniejsze miejsce w stolicy. Nie zapuszczaj się w tamtejsze zaułki, mówiono. To mroczny fragment miasta, pełen nożowników, narkomanów, alkoholików i bandytów. Wokół Brzeskiej narosły stereotypy, a ludziom, którzy tam mieszkali odebrano głos. Nikt nie chciał mieć z nimi nic wspólnego – z piętnem przestępców, jakie nosili, a przede wszystkim z ubóstwem, którego nie dało się ukryć. Tymczasem potężne problemy, które występowały na warszawskiej Pradze, mówią coś nie tylko o tym konkretnym, zaniedbanym miejscu, lecz także o nas, jako o społeczeństwie. Maciej Pisuk mieszkał tam przez wiele lat. W 2003 roku zaczął prowadzić rodzaj fotodziennika. Dokumentował życie społeczne na podwórku swej kamienicy, robił portrety sąsiadów i znajomych, z którymi z czasem połączyła go silna więź, a w końcu poprosił, by opowiedzieli mu o swoim życiu. Bohaterowie tych wstrząsających historii zawsze byli świadomi, w jakim celu autor z nimi rozmawia; mówili otwarcie o trudnych i bolesnych doświadczeniach. Ta książka powstała, by oddać im głos. Nie ocenia i nie doradza. Traktuje o wykluczeniu. O katach i ofiarach, ale przede wszystkim o ofiarach. I o naszej wspólnej winie, bo zbyt łatwo o nich zapominamy, odwracając wzrok. Warto posłuchać mieszkańców Brzeskiej.

„Nieduża w rozmiarze książka Pisuka jest przepełniona ogromnym ładunkiem ludzkich losów, krzywdy i cierpienia. Jej  chłodny, rzeczowy obiektywizm sprawia, że w uruchomionej empatii nie ma sentymentalizmu ani przesady. Jej bohaterowie otrzymali wolną , pozbawioną osądu przestrzeń, żeby opowiedzieć swoją historię. To ich głos i ich los, który przeplótł się z głosem i losem autora – przez pewien czas jednego z nich.” – Agnieszka Holland

Pablo Trincia, Diabły z Bassa Modenese, przeł. Tomasz Kwiecień, Wydawnictwo Otwarte

Jak wielkim trzeba być potworem, aby skrzywdzić niewinne dziecko? A co, jeśli będzie ich kilkanaścioro? Na podstawie zeznań nieletnich w dwóch włoskich miejscowościach zatrzymano dużą grupę ludzi podejrzanych o satanistyczne praktyki i wykorzystywanie dzieci zarówno w praktykach seksualnych, jak i w działaniach, których efektem była okrutna śmierć ofiar. Tortury, zabójstwa, samobójstwa. Dzieci zabrane od swoich rodzin, które przecież miały zapewniać im bezpieczeństwo, spokój i miłość. Oskarżenia wysuwane wobec tych diabłów w ludzkich skórach mówią o takich potwornościach, że wydają się wręcz niewiarygodne.

Dziennikarz śledczy – Pablo Trincia – postanawia wyruszyć w podróż w czasie i po latach porozmawiać z ofiarami i katami. Jak wygląda prawda o wydarzeniach, które doprowadziły do kilku procesów, rozbicia wielu rodzin i niewyobrażalnej ludzkiej krzywdy? Po tym wszystkim życie ofiar już nigdy nie było takie samo. Szokujące fakty, do jakich dotarł autor tego porażającego reportażu, na szczęście po latach mogą ujrzeć światło dzienne.

W tym roku Nagrodę przyznaje jury w składzie: Ludwika Włodek (przewodnicząca), Søren Gauger, Łukasz Grzymisławski, Elżbieta Sawicka i Katarzyna Surmiak-Domańska. Sekretarzynią jury jest Maria Krawczyk.

Werdykt jury zostanie ogłoszony 18 maja w czasie trwania Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie.

Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego to jedna z najbardziej prestiżowych nagród literackich w Polsce. Została ustanowiona w 2010 roku przez Radę Miasta Stołecznego Warszawy, a jej celem jest wyróżnienie wartościowych książek reporterskich, które podejmują ważne problemy współczesności, zmuszają do refleksji, pogłębiają wiedzę o świecie innych kultur.

Każdego roku laureaci i nominowani mogą liczyć na wysokie nagrody pieniężne. Nagroda dla autorki/autora najlepszej książki reporterskiej wynosi 120 000 zł, a nagroda dla tłumacza/tłumaczki najlepszej książki reporterskiej ‒ 25 000 zł. Autorka/autor książki nominowanej (jeśli nie zdobędzie głównej nagrody) otrzyma 15 000 zł, a tłumaczka lub tłumacz ‒ 8 000 zł.

Dla porównania w 2024 roku było to: 100 000 zł dla laureatki/laureata i 20 000 zł dla tłumaczki/tłumacza. Nominowani otrzymywali odpowiednio 10 000 zł i 5 000 zł.


Zwyciężczynią ubiegłorocznej 15. edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego została Fernanda Melchor za reportaż To nie jest Miami (przeł. Tomasz Pindel, Wydawnictwo Art Rage).

Tu możesz przeczytać więcej na ten temat: Meksykańska autorka laureatką Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego



Źródło: https://kultura.um.warszawa.pl/-/nagroda-kapuscinskiego-2025-finalowa-piatka, https://www.facebook.com/NagrodaRK

Dodaj komentarz