Jak nie oszaleć z koroną na głowie?

Jak nie oszaleć z koroną na głowie?

Wszyscy jedziemy na tym samym wózku. A raczej wszyscy stoimy w tym samym wózku, który zaparkował w domu. Dla jednych to błogosławieństwo, dla drugich udręka. Sytuacja jest jednak nienaturalna, bo – jak pisał Clemens G. Arvay w książce Uzdrawiająca moc lasu – „Posiadamy korzenie, a one kategorycznie nie będą rosły w betonie”. Jak więc nie oszaleć, kiedy korona wlazła nam na głowę?

Wrócić do czegoś, co kiedyś robiliśmy często…

…i sprawiało nam radość. Zazwyczaj nie mamy czasu, żeby wieczorem usiąść w spokoju i zająć się czymś tylko dla przyjemności. Warto w czasie kwarantanny zrobić od czasu do czasu coś, co niekoniecznie ma jakiś sens, zrobić coś tylko dla przyjemności. Ja wróciłam do czasów podstawówki, kiedy przed każdymi świętami robiłam ozdoby z masy solnej. To wspaniałe odprężenie i możliwość wyrażenia artystycznej duszy. 😉

Poświęcić więcej czasu…

…czemuś, na co na co dzień nie mamy czasu. Każdy z nas ma na pewno w swoim życiu jakąś aktywność, której chciałby poświęcać więcej czasu lub bardziej zgłębić jej tajniki. W moim przypadku padło na makijaż. Od zawsze fascynowały mnie całe palety barw pomieszczone na przestrzeni powiek. Malowanie siebie i innych sprawia mi ogromną frajdę, dlatego teraz poświęcam temu więcej czasu, ucząc się przy okazji nowych technik i rozwijając swoje umiejętności.

Zainteresować się czymś nowym…

…i zrobić coś, czego zazwyczaj nie robimy, np. obejrzeć film, który planujemy obejrzeć już od dawna, wybrać się na wirtualną wycieczkę do muzeum lub wziąć udział w koncercie online – sporo artystów gra teraz z domu. Dzięki temu mogłam posłuchać koncertu Marcina Januszkiewicza „Osiecka po męsku”, na który bardzo chciałam pójść, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze. Radość ogromna!

Ruszać się…

…albo ruszyć głową, bo przecież można do woli pisać teraz opowiadania i wiersze. Wiadomo, że ponura atmosfera najbardziej sprzyja tworzeniu. 😉 Można tez po prostu poćwiczyć jogę, pójść na długi spacer wśród pól albo pojechać rowerem do lasu i szukać wiosny – dotlenić mózg, aby spać lepiej.

Czytać

Na co dzień niewielu z nas ma czas, żeby czytać to, na co mają ochotę i tak długo, jak tego chcą. Siedzenie w domu sprzyja temu, żeby odkopać książki, które czekają na nas od dawna. I właśnie to – odkurzenie jakiejś książki (najlepiej z ciekawostkami lub z dziedziny, której nie znamy), którą kupowaliśmy z zamysłem przeczytania w wolnej chwili – daje dużą satysfakcję. Ja sięgnęłam po Sherlocka, którego „Księga wszystkich dokonań” czeka na mnie już chyba dwa lata, oraz po „Niewyjaśnione zagadki historii Polski”.

 

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *