Oczekiwanie bez końca

Oczekiwanie bez końca

Bądź grzeczna. Musisz być miła. Musisz wspierać i być radosna. Musisz mieć dobry humor. Znasz to? Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele się od nas oczekuje. Pierwsze pytanie brzmi, czy te wymogi mają jakiekolwiek uzasadnienie? Drugie to pytanie do tego, kto je narzuca: czy najpierw wymagasz od siebie?

Życie w społeczeństwie wymaga dopasowania i od tego nie da się uciec. System norm społecznych i prawnych reguluje dżunglę codzienności na tyle, na ile to możliwe. Często zdarza się jednak, że ludzie, którzy nas otaczają, tworzą listę warunków, które w ich przekonaniu powinniśmy spełnić. Trochę tak, jakbyśmy byli złotymi rybkami albo siedzieli w magicznej lampie.

Wszystko zależy od charakteru

Niektórzy oczekiwania innych jednym uchem wpuszczają, drugim wypuszczają. Inni, ci bardziej wrażliwi (a może i trochę przez codzienność zastraszeni) z oczekiwań innych mogą stworzyć sobie własną TO DO LIST i na oślep, nie zważając na skutki, dążyć do tego, żeby zdobyć te wszystkie (często absurdalne) umiejętności.

Przepis na sukces

Może się wydawać, że to przepis na sukces. Skoro rodzice chcą, żebym była grzeczna (cokolwiek to znaczy) – będę. Jeżeli partner oczekuje, żebym była zawsze na wyciągnięcie ręki, zawsze uśmiechnięta i wspierająca – będę. Jeżeli pracodawcy są przekonani, że wykonam każde polecenie o każdej porze dnia i nocy – będę to robić. Na pewno dzięki temu stanę się cudownym dzieckiem, wymarzoną partnerką i najlepszym pracownikiem, a co a tym idzie – fala radości, spełnienia i wysokiej samooceny rozjaśni każdy mój dzień.

Otóż nie.

Najpewniej zaleje cię fala rozgoryczenia, frustracji, smutku, zagubienia i zmęczenia. Dążenie do zadowolenia wszystkich najprawdopodobniej zaowocuje tym, że nie będziesz umiała odmówić, czy chociażby wyrazić swoje niezadowolenie (i to ogólnie, nie tylko w stosunku do rodziców). Partner przestanie cię szanować, bo będziesz na każde pstryknięcie palcem, jak NIEWIDZIALNA (słowo klucz) wróżka, która dba, żeby księciuniowi było idealnie. Pracodawca będzie wykorzystywać cię w każdej kryzysowej sytuacji, bo tylko ty zgodzisz się na gaszenie pożaru w burdelu o 4:00 nad ranem. A później dostaniesz kopa w tyłek za to, że zużyłaś za dużo wody.

Wnioski?

Oprócz tych oczekiwań, które są regulowane przez normy prawne i społeczne, najlepiej spełniać głównie swoje wymogi. A i z tym chyba od czasu do czasu warto dać sobie spokój, bo jak pokazał koronawirus, z dnia na dzień wszystko może pójść w niepamięć, wywrócić się do góry nogami. No i warto być też przyzwoitym człowiekiem, ale „przyzwoitość” każdy definiuje inaczej.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *