Ładne "Kwiatki" Jerzego Franczak

Ładne "Kwiatki" Jerzego Franczak
Jerzy Franczak to polski poeta i prozaik, który swoją karierę naukową związał z Uniwersytetem Jagiellońskim. W swoim dorobku ma wiele pozycji naukowych, ale również te z zakresu literatury pięknej. Jedną z nich są Kwiatki, na które trafiłam trochę przez przypadek, ponieważ były przedmiotem analizy w jednej z moich prac na studiach. To niby przypadkowe spotkanie może potwierdzić tezę, że przypadki jednak nie istnieją, ponieważ za narracją i językiem Franczaka przepadłam bez reszty.

 
Kwiatki to zbiór opowiadań i anegdot z życia ojca i córki. Tak się składa, że jest to sam autor i jego córka Sonia, której ilustracje zdobią całą książkę. Na próżno szukać w Kwiatkach zwartej fabuły, ale też nie o nią tu chodzi. Chodzi o fragmenty codzienności, które zwracają uwagę tej dwójki. 
 

Kwiecisty charakter i język

 
W opowieściach tych nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie charakter ojca i córki. Franczak, niczym uczestnik surrealistycznych eksperymentów nad słowem, testuje ich pojemność, przesuwa granice znaczeń, zestawia ze sobą zaskakujące wyrazy i obrazy. Tym samym uwaga czytelnika nie odstępuje tekstu ani na krok, ponieważ co chwilę dzieje się tam coś magnetyzującego. 
 
Sonia również przejawia językowe umiejętności ojca, co skutkuje często wypowiedziami, których nie spodziewalibyśmy się usłyszeć z ust dziecka. 
 
Wychodząc z Sonką na spacer, powiedziałem do Wioli: – Idziemy, a Ty sobie trochę popracuj (miała zaległą robotę). Sonia oburzona: – Nie mów do niej jak macocha do Kopciuszka!
 
Najlepiej jednak to, jak działa w tej książce język, opisuję poniższy fragment.
 
No dobra, tu mnie macie, dystansuję się od wszystkiego przez pisanie, a poza tym łapię język na gorącym uczynku, gdyż to on gra pierwsze skrzypce.
 
Kwiatki zachwycą więc wszystkich, którzy kochają gry słowne i nieprzeciętną inteligencję w posługiwaniu się językiem. 
 

Dziecięca perspektywa 

 
Lektura Kwiatków jest ciekawym doświadczeniem także że względu na to, że zarówno dorosły ojciec, jak i Sonia przybierają czasem dziecięca, ale niebanalną perspektywę. Patrzą na świat z perspektywy, z której nie spoglądamy na co dzień. Ta zmiana optyki pozwala znaleźć czasem w rzeczywistości elementy, które otwierają w umyśle zardzewiałe czasem wrota szalonej wyobraźni. 
 
Zaskakujące wydarzenia, buzujący język i krótka forma sprawiają, że Kwiatki to nie tylko lektura dla ojców i córek, ale dla wszystkich, którzy szukają niezapomnianych czytelniczych doświadczeń. 
 
Moja ocena: 

9,5/10

 
 
Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *