Umilacze października!

Umilacze października!

Jesień

Nie sądziłam, że kiedykolwiek to powiem, ale jesień może być piękna! Do tej pory nie byłam zwolenniczką tej pory roku. Powiedziałabym nawet, że to czas, do którego żywię najmniej pozytywnych uczuć. Mam wrażenie, że jesień to jedyne, co się w tym roku udało i bardzo to doceniam. Mamy już listopad, a do tej pory (przynajmniej we Wrocławiu) było tylko kilka deszczowych dni. Śmiało więc można jeździć rowerem, chodzić na spacery i chociaż na chwilę wystawić twarz do słońca. No i kolory! Kolory są takie, że aż w oczy razi!

Rowerem przez świat

Ten punkt ściśle łączy się z poprzednim. W związku z piękną pogodą, no i ze względu na bezpieczeństwo, porzuciłam przemieszczanie się komunikacja miejską i przesiadłam się na rower. Nic mnie tak dobrze nie nastraja, jak droga do pracy przebyta na rowerze. Bardzo polecam! Rower = ruch = endorfiny = lepsze życie.

Dyrdymarki

Recenzja książki Marka Niedźwieckiego jest już na blogu – TUTAJ. Zapraszam!

Palo Santo

Z różnymi kadzidłami miałam do czynienia, ale żadne nie działało na mnie tak uspokajająco jak to. Święte Drzewo (Palo Santo) jest idealne do oczyszczania pomieszczeń ze wszystkich złych emocji, przeżyć i energii, a to od czasu do czasu przydaje się każdemu. Poza tym po prostu ładnie pachnie. 🙂

Kwiaty

W większej liczbie pojawiły się w moim domu w wyniku zbiegu okoliczności – a to babcia nie miała miejsca na kolejną doniczkę, a to mama kupiła kolejny kwiat, z którym nie miała co zrobić, a to przyjaciółka przyniosła na przechowanie. Dostałam też kilka bukietów i zauważyłam, że wszystkie te rośliny dają mi ogromną radość. Jest szansa, że niedługo zabraknie mi na podłodze miejsca na kolejne doniczki, ale na szczęście mam w domu jeszcze kilka ścian.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *