Radek Rak - „Baśń o wężowym sercu….”

Radek Rak - „Baśń o wężowym sercu….”

Radek Rak to laureat tegorocznej (2020) Nagrody Literackiej „Nike” za książkę Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli. Zazwyczaj nazywany jest pisarzem fantastyki, jednak nagrodzona publikacja pokazuje, że Rak lawiruje między literackimi światami i nie ogranicza się do jednego gatunku.

Wywód na temat Baśni o wężowym sercu… należałoby zacząć od skupienia się na samym tytule, który dyskretnie wskazuje, czego możemy spodziewać się w treści książki.

Słowo „baśń” podpowiada, że niemało będzie tam istot ze świata nadprzyrodzonego – strzyg, rusałek, demonów, i rzeczywiście tak jest. Wężowe serce, a dokładnie jego zdobycie, staje się jednym z celów, do których dąży główny bohater.

Fragment „wtóre słowo o Jakóbie Szeli” to nawiązanie do „Słowa o Jakubie Szeli” Brunona Jasieńskiego, co pokazuje, że w książce będzie można oczekiwać nieoczywistej intertektualności. Można więc powiedzieć, że tytuł jest esencją całej książki.

O kontakcie

Pierwszy kontakt z książką – chociażby usłyszenie o niej – może wywołać co najmniej dwa sposoby widzenia jej postrzegania. Pierwszy – jako książkę fantasy z elementami baśniowymi, drugi – jako książkę historyczną. Prawda jest taka, że jest to baśniowa wariacja na temat historii, co zdecydowanie powiększa grupę czytelników potencjalnie zainteresowanych lekturą.

O częściach

Baśń o wężowym sercu… to jakby (najlepsze z możliwych) połączenie Wiedźmina, Świtezianki i Wesela. Pierwsza część książki pokazuje panoramę społeczeństwa i świata, w którym rzecz się dzieje. Przeczytamy tam o prawidłach rządzących wszechświatem, o relacjach i emocjach, o metafizyce.

Druga część skupia się na ludziach, od ogółu przechodzi do szczegółu. Treść zaczyna gęstnieć, pojawia się coraz więcej postaci, które niosą ze sobą różne historie. W centrum stoi Jakób Szela czy też Wiktroyn Bogusz – a tak naprawdę oni dwaj, bo ich istnienia się przenikają. W mojej ocenie druga część stawia przed czytelnikiem sporo wyzwań – uważności i uporu w regularnej lekturze, co w świetle zagęszczenia tekstu i historii jest dość żmudne.

Książka kończy się opisem chłopskiego powstania, jednak narracja nie traci wtedy charakterystycznych cech pisarstwa Raka. Dla głodnych prawdy i wiedzy na końcu książki umieszczono historyczny opis wydarzeń związanych z postacią Jakuba Szeli, co kontrastuje z treścią książki i pokazuje ją w jeszcze jaskrawszym świetle.

O stylu

Nie sposób nie wspomnieć o stylu, jaki autor wybrał, do przedstawienia swojej wariacji na temat wydarzeń historycznych. Rak używa w książce wielu archaizmów, które idealnie wprowadzają w klimat opowieści. Pojawiają się one z taką częstotliwości, że nie przeszkadzają w płynnej lekturze, ale pozwalają cały czas odczuwać baśniową atmosferę.

Dyskusja na temat tego, czy Baśń o wężowym sercu została słusznie nagrodzona Nagrodą Literacką „Nike” wydaje się nie na miejscu. Zupełnie na miejscu jest za to przekonanie, że książka Radka Raka otuliła „Nike” powiewem świeżości i nieprzeciętnie dobrej jakości.

Moja ocena:

9,5/10

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *