„Co cię nie zabije…” czyli podsumowanie 2020

„Co cię nie zabije…” czyli podsumowanie 2020

Co cię nie zabije… to cię wzmocni, albo – jak mawiał dr House – udziwni. Jeszcze niedawno myślałam, że w 2020 nie będzie czego podsumowywać. Teraz myślę jednak, że wbrew pozorom wiele się w tym roku wydarzyło.

Styczeń

Z wielu powodów pamiętam ten miesiąc jak przez mgłę. Jedno, co zapadło mi w pamięć, to przełamywanie swoich strachów i konfrontacja z demonami – spojrzenie wprost w „paszczę szaleństwa”. Do tej pory podziwiam się za to, że byłam w styczniu po prostu bardzo odważna.

Luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec

Te miesiące zlały się w potok dni, które płynęły bardzo podobnie. Z ogromnego pędu świat przymusowo usadził nas w miejscu. Mimo że pozornie niewiele korzyści płynie ze światowej pandemii, jest ona dowodem na to, że każde pokolenie ma „wojnę” na miarę swoich czasów.

Okres kwarantanny kojarzy mi się z obniżonym nastrojem, z powodu niespodziewanego wyhamowania, poczucia ograniczenia, zamknięcia. Ale było też sporo pozytywów. Bardzo doceniłam wtedy kontakt z przyrodą i dotarło do mnie, że jest ona niesamowicie ważną częścią mojego życia. Wiosna to kilkudziesięciokilometrowe spacery i wycieczki rowerowe.

W tle tego wszystkiego dział się ostatni semestr studiów, który przeżywaliśmy zdalnie (koszmar!) i pisanie pracy magisterskiej, które ciągnęło się tak samo, jak ta kwarantanna. Czas zamknięcia pokazał mi jedną bardzo ważną, choć może banalną, rzecz. Bez względu na to, co się dzieje w moim życiu – czy pędzę na złamania karku z dnia na dzień, czy siedzę w domu – świat nie będzie na mnie czekać, życie się dzieje i bardzo szybko ucieka. Dzięki temu zrozumiałam, że chcę czerpać z niego, ile tylko mogę, korzystać z każdej możliwości.

Lipiec

W lipcu byłam na wakacjach! Pojechałam z grupą przyjaciół nad jezioro. Spaliśmy w środku lasu, jeździliśmy rowerami i spędziliśmy ze sobą cudowny czas. Bardzo to było potrzebne i do dziś wracam myślami do tych chwil i od razu na sercu robi mi się cieplej.

W lipcu też świat zatrząsł się w posadach, utwierdzając mnie we wnioskach z poprzednich pięciu miesięcy.

Sierpień

Zaczęłam pracę w telewizji Echo24 i to jest dopiero przygoda! Uczy mnie ona wielu rzeczy, ale najbardziej dystansu do siebie. Bardzo doceniam to, że codziennie dzieje się coś nowego i naprawdę nie mam nawet sekundy na to, żeby się znudzić. Ma to oczywiście dwie strony, ponieważ tak jak szybko wszystko się dzieje, tak szybko wyczerpują się baterie. Ale doświadczenie i masa fantastycznych osób, które poznaję każdego dnia są tego warte.

Wrzesień

Obroniłam pracę magisterską i nigdy w życiu nie czułam takiej ulgi, jak po wyjściu z gabinetu, w którym odbywał się egzamin. Było to tak fantastyczne uczucie, że aż trudno mi je z czymkolwiek porównać. Chyba zaryzykuję stwierdzenie, że nigdy wcześniej nie czułam czegoś podobnego.

Październik, listopad

Znów covidowe bagno. Niewiele z tego czasu pamiętam. Oprócz tego oczywiście, że Nike otrzymał Radek Rak. Recenzję Baśni o wężowym sercu znajdziecie TUTAJ.

Grudzień

Grudzień jeszcze trwa i jest całkiem miłym miesiącem! Świąteczne dekoracje i piosenki, przystrajanie domu niczym siedziby elfów, robienie prezentów. W końcu święta, które były spokojne i radosne, co uważam w tym roku za niemałe osiągnięcie.

Ogólnie…

Czego nauczył mnie ten rok? Wiary w siebie i swoją intuicję. Znalazłam w sobie oparcie i fundament, który (jestem przekonana) pozwoli mi budować piękne, mądre i potrzebne rzeczy. Nauczyłam się spokoju i zaufania do Wszechświata, ponieważ (w końcu!) zaobserwowałam, że on bardzo dobrze wie, co robi. Wie o wiele lepiej niż ja. Nauczyłam się być tu i teraz, i czerpać z tego, ile się da. Mimo że czasem myślę jeszcze o przeszłości, z przyszłością na dłuższą metę dałam sobie spokój. Nie robię wielkich planów, wolę szczęśliwie „dryfować” w zmienności. W ogólnym rozrachunku 2020 wyszedł mi na plus (w przeciwieństwie do 2019). Z niecierpliwością i ekscytacją czekam na 2021.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *