Mleczarz
Autor:
Tytuł oryginalny:
Data wydania:
Data 1. wyd. oryg.:
Kategoria:
Wydawnictwo:
Tłumaczenie:
Stron:
ISBN:
W mieście bez nazwy średnia siostra wyróżnia się z samych niewłaściwych powodów. Nie dość, że czyta podczas chodzenia, to jeszcze uczęszcza na wieczorowe zajęcia z francuskiego w centrum. Gdy więc członek organizacji paramilitarnej znany jako Mleczarz zaczyna się za nią uganiać, nagle przyciąga uwagę wszystkich, czego za nic w świecie sobie nie życzyła. Mimo że próbuje go unikać i robi wszystko, żeby jej matka o niczym się nie dowiedziała, okolicę szybko obiegają plotki, a nad jej głową zawisa widmo przemocy.
Burns, jedna z najważniejszych pisarek współczesnych języka angielskiego, pisze z niebywałą werwą nasączoną zjadliwy humorem, a jej Mleczarz to wybitna opowieść o konsekwencjach, jakie może mieć bierność tam, gdzie niewłaściwa flaga, nieodpowiednie wyznanie, a nawet zachód słońca mają wywrotowy charakter.
Powieść wyróżniona w 2018 roku prestiżową Nagrodą Bookera.
Aktualności
- Wybrano najlepszą szczecińską książkę 80-leciaW tym roku mieszkańcy Szczecina obchodzili dwa znaczące jubileusze: 80-lecie Szczecina oraz 30-lecie istnienia...
- „Podniebie” – przeczytaj darmowy fragment najnowszej powieści Agnieszki GracyLaureatka Nagrody Wielkiego Kalibru 2024, Agnieszka Graca, powraca z najnowszą powieścią, kontynuacją debiutanckiego „Czarnego...
- Oto 10 najlepiej zarabiających polskich pisarzy 2024 rokuTygodnik „Wprost” opublikował zestawienie najlepiej zarabiających polskich pisarzy 2024 roku. Kto znalazł się na...
- 14 najlepszych zagranicznych książek roku 2024 według magazynu „Polityka”Zbiory opowiadań i powieści z różnych stron świata. Głośne nazwiska, wyczekiwane powroty oraz autorzy,...
Chwałą jednych jest, że piszą dobrze, a innych, że się do tego nie zabierają.
Jean de La Bruyère
Pamiętaj, że wszystko można zacząć od nowa. Jutro jest zawsze świeże i wolne od błędów.
Lucy Maud Montgomery, Ania z Zielonego Wzgórza
I z każdym dniem wiedziałem mniej, i z każdym dniem popadałem w rozpacz, że nigdy nie przeczytam tego, co powinienem przeczytać.
Marek Hłasko, Piękni, dwudziestoletni
Wolę książkę, która ma niepoważne zamierzenia i poważne osiągnięcia, od dzieł, które mają poważne zamierzenia i niepoważne osiągnięcia.
Antoni Słonimski
Czytamy, by wiedzieć, że nie jesteśmy sami.
C. S. Lewis
Ciekawe życie mają tylko ci, którzy potrafią tę ciekawość dostrzec.
Rafał Kosik, Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa
Nadchodzące wydarzenia
| ◄ | marzec 2026 |
► |
| pon. | wt. | śr. | czw. | pt. | sob. | niedz. |
1 | ||||||
2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
9 | 10 | 11 | 12 | 13Poznańskie Targi ... | 14Poznańskie Targi ... | 15Poznańskie Targi ... |
16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
30 | 31 |






2 komentarze
Lubicie literaturę Północy, na przykład irlandzką? Tutaj mroku nie brakuje, do tego dochodzą amfibolie, aberracje i efemerydalność oto kwintesencja Mleczarza Anny Burns.
W jakimś Tymczytamtym mieście pewien Mleczarz nagabuje osiemnastolatkę, która spotyka się wbrew woli matki z byćmożechłopakiem z innej dzielnicy i nie daj Boże chce z nim zamieszkać, co nie mieści się w głowie jej tradycyjnej matce. W ogóle w tym mieście wszystko ludzi dzieli, mury odgradzają opozycjonistów od rządowych, tych zza wody i miejscowych, tych wierzących i niewierzących, tradycyjnych od nowoczesnych. Zasieki uprzedzeń i nienawiści do tego, co obce i inne. „Jak żyć w dzielnicy, gdzie wszystko jest podejrzane, na opak, że żadnej historii nie da się opowiedzieć od początku do końca.”
A to wszystko podane w strumieniu świadomości, językiem neologizmów i dziwnej terminologii, owinięte w absurdu papierek.
Początkowo Mleczarz intryguje, zadajesz sobie pytanie: co to za pseudonim, pewnie mafiozo jak nasz rodzimy fryzjer czy inny bad boy. Ale niczego więcej się o nim nie dowiesz, znika w natłoku dygresji, by na końcu zniknąć na dobre.
Mleczarz to powieść wyróżniona w 2018 roku prestiżową Nagrodą Bookera. Dlaczego innych zachwyca, jeśli mnie nie zachwyca? Bladaczka z Gombrowicza miałby na to odpowiedź🫣 Rozumiem, że taki był koncept opowieść bez punktu kulminacyjnego, bez następstwa przyczynowo skutkowego, bez pointy. Już po dwóch rozdziałach niestety poczułam „niemożność”.
„Mleczarz” Anny Burns, to druga książka w tym roku, po której skończeniu miałam prawdziwą burzę w głowie.
Czułam też pewien dysonans, bo jest to rzecz napisana językiem inteligentnym, zabawnym, ironicznym, czasami przypominającym mi gombrowiczowskie upupienie. Jednak z drugiej strony jest to dla mnie studium upadku prześladowanego człowieka, albo opowieść o tym, jak prześladowany człowiek i jego życie, zmienia się w krótkim czasie w piekło. Napisane doskonale, wciągająco, pełne przenikliwej analizy ludzi, ich zachowań i działań. Więc z jednej strony śmieszki, a z drugiej przerażenie, że stalking, bo teraz ma to już swoją nazwę, może tak wywrócić życie człowieka do góry nogami.
Bohaterką książki jest osiemnastoletnia dziewczyna, zamieszkająca podzielony kraj, w którym jedna strona ulicy sprzyja opozycjonistom, a druga rządowi. Jest to podzial całkiem na serio, bowiem występują i morderstwa polityczne, godziny policyjne i cały kodeks wykroczeń, których nie mogą popełniać członkowie danej społeczności, by nie spotkała ich surowa kara.
Nasza bohaterka nic sobie z tego nie robi, chodzi ulicami czytając książki, ma jakieś swoje poglądy, ale o nich nie mówi i nie ma zamiaru nikomu się z niczego tłumaczyć.
Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy „na celownik” bierze ją jeden z najważniejszych opozycjonistów o pseudonimie Mleczarz (potem okaże się, że to jego prawdziwe nazwisko).
Niby całkiem przypadkiem i niewinnie, proponuje jej podwózkę. Następnym razem niby przypadkowo znajduje się w tym samym parku co ona i zaczynają wspólnie biegać. Gdzie ona, tam on. Zaczynają się plotki, ludzie dopowiadają sobie swoje. Z czasem nasza bohaterka staje się miejscową „kochanką najważniejszego opozycjonisty”, choć nic między nimi fizycznego się nie wydarzyło. Mleczarz zaczyna ją śledzić, wie o niej wszystko, wyrasta jak spod ziemi, gdy jest sama. Osacza ją całkowicie. Ona coraz bardziej traci przez to grunt pod nogami, nie może spokojnie spać, wydaje jej się, że ciągle ją śledzi, przeszukuje nawet szafy przed snem, by upewnic sie, ze go tam nie ma. Nie istnieje jednocześnie osoba, która by jej uwierzyła, która by się przejęła jej losem i zaoferowała pomoc. Nawet najbliższa i jedyna przyjaciółka ma to gdzieś, obwina ją, że przez czytanie książek podczas chodzenia, że przez ignoranorowanie sytuacji politycznej, sama sobie zasłużyła na taki los.
Z jednej strony mamy więc stlaking, z drugiej strony pogardę społeczeństwa, plotki i ostracyzm. Nasza bohaterka zaczyna się wycofywać z życia, jest coraz bardziej nerwowa i kłótliwa. Jest cieniem człowieka.
Nie napiszę Wam jak kończy się ta książka, bo naprawdę warto ją samemu przeczytać.
Trzeba tu jeszcze podkreślić, że tło polityczne zostało mistrzowsko sportretowane i jest to dodaktowa, zaraz po warstwie psychologicznej, wartość tej lektury.
W pełni zasłużona nagroda Bookera.