Stany_przejściowe_Zofia_Lorek

Stany przejściowe

Autor:

Zofia Lorek

Data wydania:

13/06/2025

Kategoria:

Wydawnictwo:

Drzazgi

Stron:

176

ISBN:

9788397307971

Stany przejściowe to opowieść o tym, jak osiągnąć szczęście w świecie na sterydach, w którym gonitwa za wciąż nowymi iluzjami przynosi wieczne niezaspokojenie. Bohaterka tej prozy dostanie to, co sama sobie wybierze: lustro z welurową ramą i kabinę prysznicową z hydromasażem albo relaks na własnych zasadach. Pomocą w podjęciu decyzji służą kasjerka z Żabki, która zamienia się w Sfinksa, najlepszy przyjaciel, który okazuje się trupem, sprzedawczyni z absurdalnie dobrze ułożonymi włosami, konserwa z królika i metrowy rybik, który zajął drugą połowę łóżka. Wybór jednej z dwóch opcji nie należy do łatwych, zwłaszcza że surrealistyczne postaci podpowiadają sprzeczne rozwiązania, a czasu jest coraz mniej. O tym, że się skończył, poinformuje komunikat o błędzie.

W swoim debiucie Zofia Lorek czerpie garściami z codziennych obserwacji i popkultury, ale pod pozorami trashowej powieści zadaje pytania o sprawy najważniejsze. Czym jest raj i jak się do niego dostać? Ile trzeba poświęcić, by żyć po swojemu? Czy z systemu da się uciec, a jeśli tak, to kosztem jakich wyrzeczeń?

Jedna odpowiedź do “Stany przejściowe”

  1. To była dziwna przygoda — i dokładnie takim zdaniem można zacząć pisać o „Stanach przejściowych” Zofii Lorek. Krótka forma, a jednak zagmatwana podróż — przez sen, półsen, albo rzeczywistość, która właśnie rozpadła się na kawałki i nie da się jej już złożyć w całość.

    Bohaterka tej niewielkiej książki próbuje dotrzeć do pracy, ale gubi się w krótkiej trasie między mieszkaniem a biurem. Niby banał — każdemu może się zdarzyć zgubić — ale nie tutaj. Tu zagubienie ma wymiar egzystencjalny, surrealistyczny i wcale niebezpieczny. Przestaje chodzić do pracy, bo świat zaczyna mówić innymi kodami — językiem zagadek, luster, szyfrów i znikających znaczeń. Kasjerki z Żabki mówią jak wyrocznie, a wiadomości tekstowe i telefoniczne brzmią bardziej jak komunikaty z innego wymiaru niż próba kontaktu z codziennością.

    Czy to sen? A może sen w śnie? Autorka celowo nie daje jasnych tropów, zostawiając czytelnika w stanie zawieszenia — tytułowych „stanach przejściowych” — między jawą a fikcją, racjonalnością a obłędem, przeszłością a tym, co dopiero nadchodzi. Nie wiadomo nawet, czy coś naprawdę się zaczęło, czy właśnie się kończy.

    Lorek pisze z lekkością, ale też z dystansem – niby zabawnie, a jednak podszywa wszystko niepokojem. W tej literackiej rzeczywistości nie ma stabilnych punktów zaczepienia – nawet edukacja, reprezentowana tu przez tytułowe „ECTS y”, staje się pustym symbolem, groteskową walutą w świecie, gdzie sens nie obowiązuje.

    „Stany przejściowe” to książka, którą trudno zamknąć w ramy interpretacji. Można ją czytać jako metaforę wypalenia zawodowego, jako literacki komentarz do lęków młodego pokolenia, które mimo wykształcenia i ambicji nie potrafi odnaleźć się w realiach rynku pracy. Ale można też potraktować ją jak przypowieść — oniryczną, niejasną, ale bardzo sugestywną. Jakby Kafka spotkał się z Dorotą Masłowską, ale w Żabce, w środę rano, tuż przed dostawą pieczywa.

Dodaj komentarz

Aktualności

Nadchodzące wydarzenia

styczeń 2023

pon.wt.śr.czw.pt.sob.niedz.

1


2


3


4


5


6


7


8


9


10


11


12


13


14


15


16


17


18


19


20


21


22


23


24


25


26


27


28


29


30


31