Stany przejściowe
Autor:
Data wydania:
Kategoria:
Wydawnictwo:
Stron:
ISBN:
Stany przejściowe to opowieść o tym, jak osiągnąć szczęście w świecie na sterydach, w którym gonitwa za wciąż nowymi iluzjami przynosi wieczne niezaspokojenie. Bohaterka tej prozy dostanie to, co sama sobie wybierze: lustro z welurową ramą i kabinę prysznicową z hydromasażem albo relaks na własnych zasadach. Pomocą w podjęciu decyzji służą kasjerka z Żabki, która zamienia się w Sfinksa, najlepszy przyjaciel, który okazuje się trupem, sprzedawczyni z absurdalnie dobrze ułożonymi włosami, konserwa z królika i metrowy rybik, który zajął drugą połowę łóżka. Wybór jednej z dwóch opcji nie należy do łatwych, zwłaszcza że surrealistyczne postaci podpowiadają sprzeczne rozwiązania, a czasu jest coraz mniej. O tym, że się skończył, poinformuje komunikat o błędzie.
W swoim debiucie Zofia Lorek czerpie garściami z codziennych obserwacji i popkultury, ale pod pozorami trashowej powieści zadaje pytania o sprawy najważniejsze. Czym jest raj i jak się do niego dostać? Ile trzeba poświęcić, by żyć po swojemu? Czy z systemu da się uciec, a jeśli tak, to kosztem jakich wyrzeczeń?
Jedna odpowiedź do “Stany przejściowe”
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Aktualności
- Wybrano najlepszą szczecińską książkę 80-leciaW tym roku mieszkańcy Szczecina obchodzili dwa znaczące jubileusze: 80-lecie Szczecina oraz 30-lecie istnienia...
- „Podniebie” – przeczytaj darmowy fragment najnowszej powieści Agnieszki GracyLaureatka Nagrody Wielkiego Kalibru 2024, Agnieszka Graca, powraca z najnowszą powieścią, kontynuacją debiutanckiego „Czarnego...
- Oto 10 najlepiej zarabiających polskich pisarzy 2024 rokuTygodnik „Wprost” opublikował zestawienie najlepiej zarabiających polskich pisarzy 2024 roku. Kto znalazł się na...
- 14 najlepszych zagranicznych książek roku 2024 według magazynu „Polityka”Zbiory opowiadań i powieści z różnych stron świata. Głośne nazwiska, wyczekiwane powroty oraz autorzy,...
Ciekawe życie mają tylko ci, którzy potrafią tę ciekawość dostrzec.
Rafał Kosik, Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa
(…) wierzę, iż w całym tym fenomenie zwanym literaturą to właśnie czytanie jest jego istotą.
Olga Tokarczuk, Czuły narrator
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie.
Carlos Ruiz Zafon
Bądź co bądź, po to właśnie pisze się i czyta książki. Dobre czy złe, pomagają oszukać czas.
Stephen King, Worek kości
Mieszkanie bez książki ciemniejsze jest niż bez lampy.
Henryk Sienkiewicz
Co ma być to będzie, a jak już będzie to trzeba się z tym zmierzyć.
J.K. Rowling, Harry Potter i Czara Ognia
Nadchodzące wydarzenia






To była dziwna przygoda — i dokładnie takim zdaniem można zacząć pisać o „Stanach przejściowych” Zofii Lorek. Krótka forma, a jednak zagmatwana podróż — przez sen, półsen, albo rzeczywistość, która właśnie rozpadła się na kawałki i nie da się jej już złożyć w całość.
Bohaterka tej niewielkiej książki próbuje dotrzeć do pracy, ale gubi się w krótkiej trasie między mieszkaniem a biurem. Niby banał — każdemu może się zdarzyć zgubić — ale nie tutaj. Tu zagubienie ma wymiar egzystencjalny, surrealistyczny i wcale niebezpieczny. Przestaje chodzić do pracy, bo świat zaczyna mówić innymi kodami — językiem zagadek, luster, szyfrów i znikających znaczeń. Kasjerki z Żabki mówią jak wyrocznie, a wiadomości tekstowe i telefoniczne brzmią bardziej jak komunikaty z innego wymiaru niż próba kontaktu z codziennością.
Czy to sen? A może sen w śnie? Autorka celowo nie daje jasnych tropów, zostawiając czytelnika w stanie zawieszenia — tytułowych „stanach przejściowych” — między jawą a fikcją, racjonalnością a obłędem, przeszłością a tym, co dopiero nadchodzi. Nie wiadomo nawet, czy coś naprawdę się zaczęło, czy właśnie się kończy.
Lorek pisze z lekkością, ale też z dystansem – niby zabawnie, a jednak podszywa wszystko niepokojem. W tej literackiej rzeczywistości nie ma stabilnych punktów zaczepienia – nawet edukacja, reprezentowana tu przez tytułowe „ECTS y”, staje się pustym symbolem, groteskową walutą w świecie, gdzie sens nie obowiązuje.
„Stany przejściowe” to książka, którą trudno zamknąć w ramy interpretacji. Można ją czytać jako metaforę wypalenia zawodowego, jako literacki komentarz do lęków młodego pokolenia, które mimo wykształcenia i ambicji nie potrafi odnaleźć się w realiach rynku pracy. Ale można też potraktować ją jak przypowieść — oniryczną, niejasną, ale bardzo sugestywną. Jakby Kafka spotkał się z Dorotą Masłowską, ale w Żabce, w środę rano, tuż przed dostawą pieczywa.