Swiatloczulosc_Jakub Jarno

Światłoczułość

Autor:

Jakub Jarno

Data wydania:

09/10/2024

Kategoria:

Wydawnictwo:

Wydawnictwo Literackie

Stron:

272

ISBN:

978-83-08-08508-0

Historia, która domagała się, by ją opowiedzieć. Narrator, który czekał, aż zjawisz się, by jej wysłuchać. I ona. Dziewczyna, w której wszyscy się gubili, lecz on jeden się w niej odnalazł.

Światłoczułość to przejmująca wędrówka przez czas, której nie sposób przerwać, każdy kolejny zakręt jest bowiem jak zaproszenie do nowego świata, który chcemy zgłębić.

To opowieść o dziecięcej i dorosłej wrażliwości w obliczu największych okropieństw ludzkości, o sile wspomnień, które potrafią ukształtować całe życie. To także pean na cześć literatury i naszego prywatnego układania liter w słowa, a słów w zdania. Dla Jakuba Jarno mają one tę piękną właściwość, że potrafią przetrwać naszą pamięć i nas samych.

To pasjonująca książka, w której splatają się, a czasem plączą, losy, perspektywy i języki. Historia zbiorowa i jednostkowa, miłość i okrucieństwo, tęsknota i rozpacz – z tych składników Jakub Jarno układa przejmującą i piękną opowieść o roli, jaką w życiu odgrywa przypadek, a może przeznaczenie. Poza wszystkim – nie sposób się od tej opowieści oderwać. Bardzo polecam. Tomasz Stawiszyński

W tej powieści nie ma podziału na dobro i zło. Wszyscy w kotłowaninie dziejów, w gorączce przetrwania. Brakuje nie tylko chleba. Empatii również. „Światłoczułość” jest historią rozpisaną na głosy z przeszłości, które znalazły odwagę, aby wydobyć się z gardła. Jak traktat o łuskaniu fasoli, z tą różnicą, że tu fasoli nie ma, ponieważ wszyscy musieli uciekać. Katarzyna Oklińska, Radio Nowy Świat

2 odpowiedzi do “Światłoczułość”

  1. Czas. To był zły czas. Niektórzy tylko taki dostali. W takim żyli i w takim przestali. Być. Żyć. Śnić. Gnić.

    Ale to tylko pół. A może ćwierć. A może mniej albo nic. Bo żyjemy dwa życia. Równe i różne. Równe, bo dzielą się ciałem i czasem. Różne, bo dzieli je wszystko poza nimi.

    Żyli z wojną i w wojnie. Naznaczeni. Tłamszeni. Skuleni w niej. Żeby zależeć od czyjejś łaski. Płacić za nazwisko, za Boga, za cokolwiek albo za nic. Cena to życie. Strata, tęsknota. Cena to oni.

    Ale byli i żyli też w środku. Swoi i dla siebie. Człowiek może gasnąć. Można z niego zerwać godność. Rozbić rodzinę. Głowę rozbić jak orzech. Można zbić, zabić, grabić. Ale dopóki w kimś bije serce, nie da się go od tego serca oddzielić.

    Dziecko dotknięte zawieruchą, burzą miotane. Życie da się złamać jak kości, jak gałązki z młodymi pączkami. Ale duszy nie da się złamać. Bo co ma sens większy niż drobnostki. Niż niedojrzały rumieniec, nadzieje i słowa ledwo wypowiedziane. Nic. Z tego się składali. Nadziei. Tęsknoty. Listów.

    Intymna. Jak dzielenie myśli i skrawków. Jak zawierzenie komuś bardziej niż sobie i uciekanie w kogoś, kiedy życie zaburza ostrość. Jak oderwanie trochę siebie. I darowanie komuś.

    Czuła. Jak wspomnienie czyichś kroków obserwowanych ukradkiem. A znanych lepiej niż wszystko. Każdy ruch. Jakby wczoraj. A w innym życiu.

    Rozdzierająca. Bo ostrożna w słowach. Ledwo dostrzegalna. A najważniejsza jednocześnie. Nabrzmiała od emocji. Dudni. Pulsuje. Tętni. Brzmi. Jak ona brzmi.

    „To jedna z tych, których się nie czyta, a które czytają ciebie”.

    Bardziej czuję, niż czytuję. Światło czuję.

  2. W tej powieści niezwykle istotne jest owo jak mówić: o uczuciach, o wojnie, okrucieństwie, dojrzewaniu, antysemityzmie, kiedy już tylu o tym mówiło. Kiedy wszystko już było, jak znaleźć formę bardziej pojemną? To sprytnie przemyślana opowieść o pisaniu książek, tkaniu historii.
    👉Autorowi udało się utkać światłoczułą formę, czyli kompozycję szkatułkową opowieść w opowieści, uzupełnioną listami. A w listach między Żerką a Witkiem słowa rozkwitają i dojrzewają wraz z nimi. Najpierw rozczulają nieporadnością w wyrażaniu uczuć, później są formą szukania siebie, by w końcu stać się terapią.
    👉Jest to też opowieść o nitkach ludzkiego losu, niesfornych, wyprutych z tkaniny historii.
    👉Tyle tu ciekawych złotych myśli o roli książek:
    „Nigdy się człowiek z człowiekiem nie porozumie do końca, choćby nie wiadomo jak dobrze potrafił mówić. Choć powiem ci, jeżeli ktoś książki w sobie nosi, to jakoś łatwiej.”
    Jednak przesadą jest porównywanie autora z Myśliwskim, są momenty słabsze, pseudofilozofowanie, nadmiar brutalności, tendencyjność.

Dodaj komentarz

Aktualności

Nadchodzące wydarzenia

styczeń 2022

pon.wt.śr.czw.pt.sob.niedz.

1


2


3


4


5


6


7


8


9


10


11


12


13


14


15


16


17


18


19


20


21


22


23


24


25


26


27


28


29


30


31