wywiad-Dixie_Leota_

Wywiad z Dixie Leotą – ilustratorką, której prace znacie, nawet jeśli nie zdajecie sobie z tego sprawy!

Dixie Leota – pseudonim artystki, graficzki i ilustratorki, której prace można oglądać w niemal każdej księgarni. Jak to możliwe? Artystka zaprojektowała m.in. okładki do serii popularnych książek Rodzina Monet (wyd. Muza), a także odświeżonego wydania Pamiętnika Książniczki (wyd. Prószyński i S-ka). W rozmowie z Następną Stroną opowiada o procesie przygotowywania okładek i ilustracji do książek, swoim ilustratorskim marzeniu, a także o tym, czy sama ocenia książki po okładce.

Bardzo podekscytowała mnie możliwość wykonania takiego zlecenia, gdyż, owszem, jako pisklę byłam fanką filmów i książek z serii Pamiętnik Księżniczki. Czułam i czuję się wciąż zachwycona, że mogę pokazać swoją wersję Mii czytelniczkom i czytelnikom. Wzrusza mnie fakt, że nowa odsłona książek spotkała się z tak ciepłym przyjęciem.

Nie czytam całych książek, bo zwyczajnie nie pozwala mi na to czas. Zawsze bazuję na streszczeniu i opisach postaci od autorów/ek. Zazwyczaj dostaje wolną rękę i bardzo cieszy mnie, że wydawnictwa są w stanie tak mi zaufać. Będę podkreślać, że mam ogromne szczęście do ludzi, z którymi współpracuję, bo dzięki temu moja praca jest przyjemna i niemal bezstresowa.

Akurat moim ulubionym gatunkiem książki jest reportaż i w wolnym czasie z reguły tego typu książki czytam. Nigdy nie planowałam tworzyć ilustracji do książek dla młodzieży i młodych dorosłych. Fakt, że moja kreska w Twoim odczuciu pasuje do takiego klimatu, jest dla mnie miłym komplementem. Najwidoczniej znalazł się na rynku ktoś, kto myślał to samo, co Ty.

Moja współpraca z wydawnictwami rozpoczęła się od Rodziny Monet. Mam wrażenie, że to zlecenie na dobre wciągnęło mnie w świat książek dla młodych dorosłych. Nie wiem dokładnie, ile okładek już stworzyłam, ale biorąc pod uwagę całe moje doświadczenie zawodowe, to zajmuję się tym stosunkowo niedługo.

Szczerze mówiąc, nie wiem, skąd Wydawnictwo Muza o mnie słyszało, ale zakładam, że natknęli się po prostu na mojego Instagrama. 🙂

Nie do końca mogę zdradzić, nad czym pracuję. Powiem tylko, że w tym roku będę mogła pochwalić się wydaniami ilustrowanymi książek oraz dalszą współpracą z wydawnictwami, z którymi się już dobrze znamy. Czy do tego dojdzie coś nowego? Mam nadzieję, że tak.

Oczywiście! Nie chcę jednak zdradzać nic więcej, ponieważ cokolwiek bym nie powiedziała w tym temacie, od razu będzie wiadomo, który tytuł mam na myśli. 🙂

Jak najbardziej! Zauroczyła mnie na przykład okładka książki Zofii Papużanki Kąkol. Wnętrze okazało się być równie atrakcyjne, więc z czystym sumieniem mogę polecić tę lekturę.

Jako że wraz z moją przyjaciółką Adrianną interesujemy się sztuką oraz jesteśmy w zakresie historii sztuki wykształcone, postanowiłyśmy się dzielić naszą wiedzą w sposób humorystyczny i rozrywkowy. Pomysł z kolażami zrodził się naturalnie. Lubię w końcu nie tylko rysować, ale w wolnym czasie imam się praktycznie każdej możliwej aktywności kreatywno-manualnej. Estetyka kolażu również pasuje mi do humorystycznego klimatu naszego profilu.

Marzy mi się ilustrowanie książek dla dzieci. Mam nadzieję, że za jakiś czas znajdę możliwość i przestrzeń do realizacji tego marzenia.




Dixie Leota w sieci:
https://www.instagram.com/dixieleota/
https://www.facebook.com/dixieleota/
https://www.instagram.com/artesmemerales/

Portret Dixie Leoty w grafice w tle: https://www.instagram.com/dixieleota/

Dodaj komentarz