Wywiad z Dixie Leotą – ilustratorką, której prace znacie, nawet jeśli nie zdajecie sobie z tego sprawy!
Dixie Leota – pseudonim artystki, graficzki i ilustratorki, której prace można oglądać w niemal każdej księgarni. Jak to możliwe? Artystka zaprojektowała m.in. okładki do serii popularnych książek Rodzina Monet (wyd. Muza), a także odświeżonego wydania Pamiętnika Książniczki (wyd. Prószyński i S-ka). W rozmowie z Następną Stroną opowiada o procesie przygotowywania okładek i ilustracji do książek, swoim ilustratorskim marzeniu, a także o tym, czy sama ocenia książki po okładce.
Na początku ubiegłego roku razem z wydawnictwem Prószyński i Ska przywróciliście nastoletnim czytelniczkom i czytelnikom kultowy Pamiętnik księżniczki. Jak się z tym czujesz? Sama byłaś fanką książek lub filmów z tej serii?
Bardzo podekscytowała mnie możliwość wykonania takiego zlecenia, gdyż, owszem, jako pisklę byłam fanką filmów i książek z serii Pamiętnik Księżniczki. Czułam i czuję się wciąż zachwycona, że mogę pokazać swoją wersję Mii czytelniczkom i czytelnikom. Wzrusza mnie fakt, że nowa odsłona książek spotkała się z tak ciepłym przyjęciem.



Jak w Twoim przypadku wygląda proces przygotowywania okładek/ilustracji do książek? Wystarczy Ci blurb, a może czytasz całość, żeby lepiej oddać charakter danego tytułu? Zazwyczaj dostajesz wolną rękę, czy musisz trzymać się konkretnych wytycznych? Zdradzisz, jak wygląda praca ilustratorki od kuchni?
Nie czytam całych książek, bo zwyczajnie nie pozwala mi na to czas. Zawsze bazuję na streszczeniu i opisach postaci od autorów/ek. Zazwyczaj dostaje wolną rękę i bardzo cieszy mnie, że wydawnictwa są w stanie tak mi zaufać. Będę podkreślać, że mam ogromne szczęście do ludzi, z którymi współpracuję, bo dzięki temu moja praca jest przyjemna i niemal bezstresowa.
Tworzysz okładki i ilustracje głównie do powieści Young Adult i New Adult, które w ostatnich latach zawładnęły rynkiem książki. Twoja stylistyka idealnie do tego pasuje. To przypadek, czy może sama jesteś fanką tego typu powieści?
Akurat moim ulubionym gatunkiem książki jest reportaż i w wolnym czasie z reguły tego typu książki czytam. Nigdy nie planowałam tworzyć ilustracji do książek dla młodzieży i młodych dorosłych. Fakt, że moja kreska w Twoim odczuciu pasuje do takiego klimatu, jest dla mnie miłym komplementem. Najwidoczniej znalazł się na rynku ktoś, kto myślał to samo, co Ty.
Jak zatem rozpoczęła się Twoja współpraca z wydawnictwami i jak wygląda dzisiaj? Ile okładek masz już na koncie?
Moja współpraca z wydawnictwami rozpoczęła się od Rodziny Monet. Mam wrażenie, że to zlecenie na dobre wciągnęło mnie w świat książek dla młodych dorosłych. Nie wiem dokładnie, ile okładek już stworzyłam, ale biorąc pod uwagę całe moje doświadczenie zawodowe, to zajmuję się tym stosunkowo niedługo.



Jak ten projekt trafił w Twoje ręce? Czy ma to coś wspólnego z ogromnym wyróżnieniem, jakim było zaproszenie Cię przez Google Doodle do stworzenia grafiki upamiętniającej 130. urodziny polskiej malarki, Zofii Stryjeńskiej? Pierwszy tom Rodziny Monet ukazał się w 2022 roku, a Twój wyjątkowy projekt dla Google Doodle mogliśmy podziwiać w maju 2021 roku.

Szczerze mówiąc, nie wiem, skąd Wydawnictwo Muza o mnie słyszało, ale zakładam, że natknęli się po prostu na mojego Instagrama. 🙂
Czyli… wystarczy dać się zauważyć.
Czy możesz zdradzić, nad czym teraz pracujesz? W najbliższych miesiącach zobaczymy Twoje kolejne prace na księgarnianych półkach?
Nie do końca mogę zdradzić, nad czym pracuję. Powiem tylko, że w tym roku będę mogła pochwalić się wydaniami ilustrowanymi książek oraz dalszą współpracą z wydawnictwami, z którymi się już dobrze znamy. Czy do tego dojdzie coś nowego? Mam nadzieję, że tak.
A czy masz swój ulubiony książkowy projekt? Taki, z którego jesteś szczególnie dumna?
Oczywiście! Nie chcę jednak zdradzać nic więcej, ponieważ cokolwiek bym nie powiedziała w tym temacie, od razu będzie wiadomo, który tytuł mam na myśli. 🙂
W takim razie inne pytanie – czy sama jako czytelniczka oceniasz książki po okładce? Jeśli tak, to po jaką książkę ostatnio sięgnęłaś właśnie dlatego, że jej wygląd przykuł Twoją uwagę?
Jak najbardziej! Zauroczyła mnie na przykład okładka książki Zofii Papużanki Kąkol. Wnętrze okazało się być równie atrakcyjne, więc z czystym sumieniem mogę polecić tę lekturę.

Na co dzień tworzysz ilustracje do książek i magazynów, projektujesz okładki i… współtworzysz jedno z moich ulubionych kont w instagramowym świecie, czyli @artesmemerales. Profil swoim wyglądem zdecydowanie różni się od stylistyki, którą znamy z Twojego autorskiego konta. Te kolaże! Skąd pomysł na taki sposób promocji sztuki?
Jako że wraz z moją przyjaciółką Adrianną interesujemy się sztuką oraz jesteśmy w zakresie historii sztuki wykształcone, postanowiłyśmy się dzielić naszą wiedzą w sposób humorystyczny i rozrywkowy. Pomysł z kolażami zrodził się naturalnie. Lubię w końcu nie tylko rysować, ale w wolnym czasie imam się praktycznie każdej możliwej aktywności kreatywno-manualnej. Estetyka kolażu również pasuje mi do humorystycznego klimatu naszego profilu.
Uwielbiam Wasz profil, więc z tego miejsca gorąco wszystkich zachęcam do obserwowania!
Na koniec – czy masz jakieś ilustratorskie marzenie?
Marzy mi się ilustrowanie książek dla dzieci. Mam nadzieję, że za jakiś czas znajdę możliwość i przestrzeń do realizacji tego marzenia.
Z jakich okładek możecie kojarzyć Dixie Leotę? Oto kilka przykładów:









Dixie Leota w sieci:
https://www.instagram.com/dixieleota/
https://www.facebook.com/dixieleota/
https://www.instagram.com/artesmemerales/
Portret Dixie Leoty w grafice w tle: https://www.instagram.com/dixieleota/

